Inny gość powiedział z szacunkiem: – Dziesięć miesięcy mija bardzo szybko. Pod koniec roku panu Colemanowi urodzi się kolejne dziecko.
– Gratulacje. Kiedy nadejdzie czas, musicie nas zaprosić na baby shower... – Inni również składali gratulacje z wyprzedzeniem.
– Oczywiście! – Edwin nie przestawał się uśmiechać. Trzymał czule ramię Cecilii.
– Za pana Colemana.
– Za was również. Na zdrowie.
Edwin b






