"Wezwijcie karetkę, dzwońcie na policję, natychmiast..."
Kilku dobrych samarytan natychmiast wyciągnęło telefony, by wezwać pogotowie i zgłosić zdarzenie na policję.
Kilkoro zaniepokojonych przechodniów próbowało wspólnie przewrócić pojazd, usiłując ratować ofiarę.
"Nie, nie. Poszkodowany wciąż żyje. Nie wolno nam ruszać pojazdu, by nie spowodować dodatkowych obrażeń".
"Dokładnie, nie wolno nam na






