"Edwin. Edwin" – krzyczała żałośnie Cecilia, potrząsając jego ręką.
"Proszę pani, proszę zrobić przejście. Poszkodowany wymaga natychmiastowej pomocy. Nie możemy dłużej zwlekać".
Podnosząc Cecilię i odsuwając ją od Edwina, dwaj policjanci siłą odciągnęli ją na bok.
"Najpierw przewróćcie samochód".
"Ostrożnie. Ostrożnie".
"Raz, dwa, trzy, w górę!"
Ponad tuzin policjantów i kilku pomocnych gapiów pr






