Bogowie byli okrutni.
Szlochając niekontrolowanie, Cecilia rzuciła się w ramiona Edwina i potrząsnęła nim. "Edwin, błagam cię. Proszę, obudź się.
"Nie możesz umrzeć. Co zrobimy z dziećmi, jeśli umrzesz?
"Czyż nie byłeś zawsze nieznośnie arogancki i apodyktyczny? Wstań. Jestem gotowa tolerować twoje nieznośnie aroganckie i władcze zachowanie. Proszę, obudź się."
Ze złamanym sercem Cecilia nie potra






