Kiedy Kensley to usłyszał, poczuł jeszcze większą rozpacz.
Oczywiście, chętnie wsypałby Marlowe'a.
Wiedział jednak, że nie może tego zrobić.
Darcy przekonywał dalej:
– Nie masz już dokąd uciec. Chcesz dalej stawiać opór?
– Dajcie mi pomyśleć. Dajcie mi trochę czasu! – Kensley zamknął oczy, a jego mózg pracował na najwyższych obrotach.
Nie chciał tak kończyć życia.
Jego życie dopiero się zaczęło! J






