Jeden dokument za drugim był przeglądany.
Po przeczytaniu podpisywała i stemplowała. Następnie odkładała na bok i przekazywała Andy'emu do wysłania.
Była czwarta po południu.
Biip, biip, biip.
Telefon Cecilii zadzwonił.
W ciągu ostatniej godziny z hakiem nie odważyła się zwlekać ani minuty. Przerobiła ponad dziesięć dokumentów z rzędu.
Teraz, gdy zadzwonił telefon, zdała sobie sprawę, że kręci jej






