W niecały dzień Darcy prześledził źródło aż do Pete'a.
Pete był prawą ręką Marlowe'a. Więc odpowiedź nasunęła się sama.
W sali szpitalnej.
Korzystając z nieobecności Cecilii, Darcy wszedł do środka i złożył raport Edwinowi.
– Panie Coleman, zidentyfikowaliśmy zleceniodawcę.
– Mów. – Edwin oparł się o łóżko szpitalne z groźnym wyrazem twarzy.
Zachowując kamienną twarz, Darcy powiedział bez emocji:






