Dwadzieścia minut później samochód powoli wjechał na dziedziniec willi w Zatoce Sherane.
Gael i dzieci czekali na trawniku, by powitać ich w domu.
Drzwi się otworzyły.
Zanim wysiedli z samochodu, usłyszeli podekscytowane i wyraźne głosy dzieci dobiegające do ich uszu. – Witajcie w domu, tatusiu. Witajcie w domu, mamusiu.
– Tatusiu, mamusiu, w końcu wróciliście. Tak bardzo za wami tęskniliśmy.
Trój






