Z powrotem na oddziale.
Cecilia uśmiechnęła się łagodnie do Edwina. – Edwin, w końcu możemy opuścić szpital.
Kiedy Edwin to usłyszał, jego przystojna twarz rozjaśniła się głupkowatym uśmiechem. – O, o. Tak się cieszę, że możemy iść do domu!
Cecilia zwróciła się do kilku ochroniarzy. – Spakowaliście wszystko?
– Proszę się nie martwić, pani Coleman. Wszystko jest spakowane, a procedury wypisu został






