Edwin doskonale wiedział o tym incydencie, a w jego oczach przemknął ciemny, zadowolony błysk. Jednak na zewnątrz pozostał spokojny i niewzruszony.
Oczywiście nie był na tyle głupi, by kazać własnym ludziom wykonać taką robotę. Zamiast tego wziął sprawy w swoje ręce i wynajął ludzi z gangu, by dali nauczkę Marlowe'owi Yanice.
Po zaatakowaniu Marlowe'a zbiry wzięły pieniądze i uciekły z kraju w cią






