Prawdopodobnie minęło sporo czasu, odkąd Edwin po raz ostatni dotykał Cecilii.
Chociaż bardzo się kontrolował, wciąż był odrobinę porywczy.
Jednak, ogólnie rzecz biorąc, nadal pozostawał wyjątkowo delikatny i ostrożny.
Piętnaście minut później zadowolony Edwin pocałował Cecilię w czoło.
Gdyby nie była w ciąży, z pewnością nie skończyłby tego w tak krótkim czasie.
Ale Cecilia nosiła w sobie dziecko






