Aria nabrała czerwonego wina w usta i podała je Edwinowi.
Niestety...
Edwin był nieprzytomny i nie mógł przełykać.
Czerwone wino spłynęło kącikiem jego ust.
– Tsk, tsk. Spójrz na siebie. Taki dorosły mężczyzna, a napój ucieka ci z ust jak małemu dziecku.
Aria delikatnie starła ślady wina z ust Edwina, kontynuując swój wywód. Wtuliwszy się w jego objęcia niczym mały ptaszek, z zachwytem, bez mrugni






