Cecilia uśmiechnęła się łagodnie i nie powstrzymywała córki.
Lilia nie mogła opanować radości. "Mamusiu, pomożesz mi zrobić prezent?"
"Haha, a jaki to ma być prezent?"
Lilia przechyliła głowę i zastanawiała się przez kilka sekund. "Wiem, planuję zrobić ręcznie robione rysunki. Narysuję nasz rodzinny portret. Tatuś na pewno go polubi."
Lilia rysowała już portrety rodzinne wiele razy.
Za każdym raze






