W sali szpitalnej, bez względu na to, jak Cecilia krzyczała, płakała czy przeklinała, Louis pozostawał obojętny. Odmówił podania jej specjalnego lekarstwa.
"Pomóż mi... Umieram... Umieram..."
Louis stał u boku Cecilii, delikatnie ocierając jej pot ręcznikiem. "Ceci, musisz być silna."
"Twój obecny ból jest po to, byś w przyszłości miała lepsze życie..."
Cecilia była niemal wyczerpana z sił. Krzykn






