Początkowo planowali spędzić czas na zakupach w sklepie wolnocłowym.
Jednak z powodu Jennie, nie zostało im zbyt wiele wolnego czasu.
„Chodźmy! Już prawie czas.”
„Okej.”
Z drugiej strony...
Marlowe dotarł na parking. Zgrzytał zębami ze złości, ale nic nie mógł zrobić. „Edwinie Colemanie, Edwinie Colemanie, chcę twojej śmierci. Chcę, żeby cała twoja rodzina zginęła w męczarniach. Po prostu poczekaj






