Widząc to, Cecilia poczuła jeszcze silniejsze uczucie duszności.
Jednakże zawsze lubiła ukrywać swoje uczucia. Nawet jeśli była nieszczęśliwa, zachowywała to dla siebie.
– Chodźmy spać!
Edwin szybko odsunął się, by zrobić jej miejsce. Wyciągnął nawet ramię, aby mogła użyć go jako poduszki.
Cecilia uniosła koc i położyła się tyłem do niego. Jej drobne ciało zwinęło się lekko na brzegu łóżka.
Edwin






