– Krótko mówiąc, musisz w przyszłości zachować trochę samokontroli. Nie możesz... tak po prostu szaleć – powiedziała Cecilia, oblewając się rumieńcem.
Choć dopiero co odebrali akt małżeństwa, już czuła się, jakby byli starym dobrym małżeństwem.
– A jak twoim zdaniem powinniśmy się kontrolować?
– Najwyżej raz lub dwa razy w tygodniu!
Edwin zaniemówił.
– I to nie może trwać dłużej niż pół godziny –






