– Nie martw się. Z Patricią i mną wszystko w porządku.
– Dopiero co wzięliście ślub. Oczywiście musicie to uczcić... – powiedział Louis, odwracając wzrok.
W tym momencie, choć w głębi duszy szczerze życzył im wszystkiego najlepszego, jego serce nagle wypełniła pustka i pojawił się w nim cień goryczy. Czuł, jakby duchowy filar, który utrzymywał go przez wiele lat, nagle runął.
Potrzebował się uspok






