– Były królu Arturze, zastanawiam się, czy mógłbyś mi poświęcić kilka minut – głos Abby, gdy zwracała się do Artura, nie zdradzał żadnych emocji, wprawiając go na krótką chwilę w zakłopotanie.
Nie rozumiał, czego od niego chce, bo nic w jej postawie ani wyrazie twarzy nie dawało mu żadnej wskazówki. Przez moment nie odpowiadał, tylko stał i wpatrywał się w nią z głębokim zmarszczeniem między brwi






