– Są wieści? – Abby nie zdawała sobie sprawy, że wstrzymuje oddech, patrząc na królewskiego beta, który miał na twarzy trudny do opisania wyraz.
– To… Abby… – Mężczyzna wyglądał na zakłopotanego, nie mogąc kontynuować.
Ale jej brakowało cierpliwości, by to zauważyć. – Daj mi to.
Alan rzeczywiście pospieszył tutaj, gdy tylko otrzymał posłanie, ale po drodze do sali narad zdążył je przejrzeć, co ter






