Daxowi i Mirelli zajęło prawie siedem dni, by w końcu dotrzeć do stolicy. Ze względu na dziesiątki trumien ciągniętych przez te ogromne wozy konne, podróż zajęła im prawie dwa razy więcej czasu.
Oprócz pierwszego, choć stosunkowo mniejszego wozu, który wiózł dwie trumny, należące oczywiście do dwóch alf, było jeszcze kilka ogromnych wozów z trumnami poległych w bitwie wojowników. Ale wszyscy żywi






