"Chyba powinnam pójść i spotkać się z moim ojcem." Abby wyglądała poważnie, a Micah przerwał to, co robił, by poświęcić jej całą uwagę.
Tego popołudnia przebywał w sali strategicznej w domu stada Srebrnego Księżyca, omawiając z Alfą Samuelem i Daxem nagły, a jednak całkowity spadek aktywności renegatów w całym królestwie, kiedy Abby przyszła go szukać.
Jej wzrok był jasny, a postawa niezachwiana






