– Dziewczyna za tobą jest czarownicą – Arthur wypowiedział te słowa tak bezdusznie, że Micah od razu poczuł, jak matka się spina.
Król miał ochotę przekląć ojca, zapominając o wszelkich konwenansach, gdy ten kontynuował śmiertelnym głosem:
– Nie, ona jest pół-czarownicą.
Gdy tylko te słowa opuściły usta Arthura, jego syn poczuł, jak jeżą mu się włosy na karku, a skóra pokrywa gęsią skórką – efe






