– Wiesz, że to niemożliwe, maleńka – powiedział jej Micah. – Nie mogę tego odwołać.
– Co? – Słowo opuściło usta Abby jak bezgłośny szept, gdy wpatrywała się w niego z niedowierzaniem i bólem.
„Wstrząśnięta” byłoby zbyt słabym słowem, by opisać jej wyraz twarzy, gdy szukała w oczach Micaha czegoś, co wyglądało na twardość, spojrzenia, które nigdy nie było skierowane do niej.
Po wyjaśnieniach, a rac






