Sloane
Poranek po moim pierwszym razie z Benedictem zaczyna się wcześnie; muszę wstać na trening wojowników. W chwili, gdy wychodzę na zewnątrz, rzuca się na mnie Scarlet.
– Ooo, dziewczynooo! Dlaczego pachniesz na kilometr zapachem BWPiątego?
– Nie teraz, Scarlet – szepczę. Ona i jej matka zostały u nas na noc po wczorajszych zakupach z ciocią Samarą.
– Och, wyśpiewasz mi wszystko, Sloane. Wszyst






