Benedict Winslow IV
– Beatrice, wyjaśnij mi, dlaczego wciąż obrażasz Hartwellów, nie uwzględniając ich dwojga najstarszych dzieci w zaproszeniach na wydarzenia w naszym domu – mówię. Jestem tak cholernie zmęczony użeraniem się z tym, użeraniem się z moją partnerką.
– Mamy reputację do utrzymania, Benedikcie – zaczyna, ale unoszę rękę.
– Przestań. Natychmiast! Benedict cię ostrzegał. Spędził wczora






