"Jesteś tu ze znajomą?" – zapytał Stanley.
Xyla skinęła głową. "Tak."
"Z tą, która walczyła razem z tobą ostatnim razem? Czy...?"
"Tak."
"W takim razie nie zostawajcie zbyt długo. Zadzwoń do mnie, jeśli coś się stanie" – ponaglił, nie okazując w oczach żadnego poruszenia.
Xyla pokiwała głową, zastanawiając się, czy ten jej udawany mąż nie martwił się o nią za bardzo. Skąd wzięło się u niej wrażeni






