"Więc dlaczego westchnęłaś?" – drążył temat.
"Po prostu trochę się martwię. Wiesz, co będzie to dla mnie oznaczać, jeśli wieść o naszej umowie wyjdzie na jaw, prawda?"
Powiedziawszy to, Xyla ponownie westchnęła. Skoro to nie on ją wydał, a Sebastian po prostu zerknął na ich wiadomości na WeChat, nie mogła winić Piątego Battona. To był po prostu pech.
"Przepraszam, to moja wina." Stanley miał szcze






