Rodzina Sullivanów opuściła oddział w towarzystwie Xyli Quest po uprzednim pożegnaniu się z Jeremym Questem.
Gdy tylko Tom Sullivan wyszedł z sali, wypuścił z ust długie westchnienie. Szybko sięgnął do kieszeni po kluczyki do samochodu. – Pójdę po auto – powiedział ze spuszczoną głową.
Następnie odszedł, nie oglądając się za siebie.
Tom szedł bardzo szybkim krokiem i oddalając się, nie podniósł na






