Nie powinna pokładać aż takiej wiary w Piątym Battonie. Powinna zasugerować mu to więcej razy, a nie tylko raz.
Było już na to o wiele za późno. Kłopoty stały już u ich progu.
Osoby z zewnątrz z pewnością zaczęły ją krytykować. Kto wie, ile osób już śmiało się z niej za jej plecami.
A co do jej ojca. Wiedziała, że umrze ze wściekłości, gdy tylko zobaczy wiadomości.
Jej rodzina pogrążyłaby się w ch






