"Bum!" Gerard Lee uderzył się w głowę, mówiąc: "O czym ty mówisz? Twój kuzyn na pewno cię poprze, więc gdzie jest ta suka, która cię skrzywdziła?"
"Tam!" John Lee wskazał na Rosemary, która siedziała na krześle w pobliżu, a jego oczy błyszczały pogardą.
Rosemary posłała im niewinny uśmiech, machając i witając się: "Cześć!"
Gerard Lee odwrócił się i natychmiast westchnął. Ta dziewczyna w fioletowym






