Rosemary odetchnęła z ulgą. To była dobra wiadomość, że jego ciała nie znaleziono.
Przywiozła ze sobą łódź podwodną i gumowy ponton. Poprosiła pana Jonesa i Robina, żeby przyprowadzili swoich ludzi do przeszukania jeziora.
Sama też nie próżnowała. Pilotowała helikopter i latała nisko nad jeziorem, ale po kilkukrotnym przeszukaniu wciąż nie mogła znaleźć Cole'a.
Wieczorem gapiowie się rozeszli, poz






