Wyjaśnienia Lily niewiele pomogły w uśmierzeniu gniewu Xaviera. Jednakże puścił ją i podszedł do sofy, a jego głos ociekał sarkazmem.
– Skoro jesteś taka otwarta i szczera, to dlaczego parkowałaś na ulicy obok Lupiera i okłamywałaś mnie, że pracujesz po godzinach?
Lily wzięła głęboki oddech, lekko przytakując. – Kłamstwo było moim błędem, ale czy zaakceptowałbyś prawdę?
Xavier przycisnął język






