Lily wzięła głęboki oddech i zamknęła oczy, odpowiadając: „Dam radę”. Po tych słowach wyszła z klatki schodowej.
Był szczyt komunikacyjny, a winda jechała dłużej niż zwykle. Dotarła dopiero, gdy wróciła na zewnątrz.
Weszła za Xavierem, gdy drzwi windy się otworzyły. Stał za nią i spojrzał na nią z góry.
Jej wzrok był lekko spuszczony. Zaczerwienienie i opuchlizna na czole były częściowo zasłoni






