Xavier trzymał w jednej dłoni zgrabną torbę na laptopa Lily, a drugą ściskał jej nadgarstek, odwracając się i prowadząc ją z pokoju, z dala od nieznośnych, sprośnych dźwięków za nimi.
Po otrząśnięciu się, Lily instynktownie chwyciła czarną marynarkę z łóżka i poszła za nim. Musiała biec, żeby dotrzymać kroku jego długim krokom, a jej włosy zataczały za nią wdzięczny łuk.
W niecałe pięć minut byli






