– Utrzymywałem nasze małżeństwo w tajemnicy, żeby zapobiec wykorzystywaniu przez Joynerów mojego nazwiska do jakichś skandalicznych czynów – wyjaśnił Ksawery.
Wyczuwając, że rozmowa zmierza w niebezpiecznym kierunku, szybko dodał: – Poza tym, wtedy tak naprawdę się nie znaliśmy. Bałem się, że nasze małżeństwo nie przetrwa i że mogłoby to nadszarpnąć naszą reputację.
Jeśli chodziło o emocje – albo






