Pomimo słabego oświetlenia, Lily i Xavier dostrzegli dwie postacie stojące w drzwiach mieszkania obok Lily, choć niewyraźnie.
Usłyszeli szelest, jakby ktoś się z kimś szarpał. Kiedy głos kobiety cichł, usłyszeli, jak mówiła: "Czyż nie mówiłam ci, żebyś siedział cicho? Cicho bądź…"
Lily poczuła się, jakby ją piorun trzasnął. Tuż przed nią były tylne drzwi samochodu, które wciąż były otwarte.
Za nią






