Lily zaparła się dłońmi o jego pierś, próbując go odepchnąć, ale nie była w stanie przeciwstawić się przygniatającemu ją ciężarowi – zwalił ją prosto na łóżko.
– Co ty wyprawiasz? – wykrzyknęli jednocześnie, choć irytacja w głosie Lily stanowiła ostry kontrast z pretensją i bezradnością w tonie Xaviera.
– Chciałem tylko, żebyś pomogła mi nałożyć maść... To wszystko – powiedział, sięgając po maść i






