Xavier był coraz bardziej sfrustrowany.
– Nie możemy?
– Nie!
Odmowa Lily była krótka i stanowcza. Chciała dodać coś jeszcze, ale Xavier bez uprzedzenia z niej zszedł. Usiadł na krawędzi łóżka, lekko przygarbiony, ze splecionymi przed sobą dłońmi. Skąpany w srebrzystym blasku księżyca wyglądał, jakby spowijała go warstwa samotności.
Lily poprawiła rozwichrzone ubranie, po czym usiadła. Kiedy spojrz






