– Nicole. – Cory od razu chciał ją obudzić.
– Niech jeszcze pośpi – powiedziała cicho Lily, powstrzymując go. – Szkoła średnia potrafi dać w kość. Za naszych czasów zabiłybyśmy za choćby pięć minut drzemki. Kiedy jest się tak zmęczonym, krótka drzemka czyni cuda.
Cory zawahał się i ściszył głos. – Po prostu martwię się, że się przeziębi.
Mówiąc to, zdjął marynarkę i okrył nią Nicole.
Lily uśmiechn






