Uśmiech Lily nieco przygasł.
– Zachowajmy profesjonalizm. Postaram się jak najlepiej wykonać to zadanie.
Dostrzegłszy jej nagły, formalny ton, Cory spuścił głowę i zamilkł.
– Ach! – pisnęła nagle Nicole, upuszczając widelec i wypadając z pokoju.
– Nicole! – Cory zerwał się, by za nią pójść, ale rzuciła przez ramię: – Nie idź za mną! Idę do łazienki!
Słysząc to, Cory nie miał wyboru i został na mie






