Nicole spojrzała na Cory'ego.
Cory stanął za nią, wbijając w Richarda ostre spojrzenie.
– Wystarczająco już wycierpiała.
– Aby mieć pewność, że już nigdy nie będzie cierpieć, przejście przez to jeszcze raz to nic wielkiego. – Richard puścił Nicole i poklepał Cory'ego po ramieniu. – Wszystko, co zrobiłem, było dla waszej dwójki.
Rodzeństwo zamilkło.
Po chwili Nicole wyszła z Corym.
Późnym wieczorem






