VALERIE.
Znowu go ranię, ale panikuję. Wszystko dzieje się za szybko. Nie może podejmować za mnie takich decyzji. Jestem dorosła i to nie jest w porządku. Nie możesz tak po prostu decydować sam, powinieneś to przedyskutować, a nie zachowywać się jak jaskiniowiec i po prostu… zabierać mnie stąd!
To nie jest bajka! To prawdziwe życie!
Na litość boską, jestem lekarzem. Muszę mieć blisko do pracy,






