Wstała, naciągając kaptur i podnosząc laptopa, zanim przeszła obok mnie, nie czekając na odpowiedź. Jej drobna sylwetka zniknęła, a ja zmarszczyłem brwi, jej słowa wisiały w powietrzu.
Matt… zginął pomagając mi… Adriana i Ada są w kłopotach. Kto jeszcze, tego nie wiem.
Czy powinienem zebrać drużynę? Czy Alfa we mnie jest w ogóle zdolna do ochrony stada? Moje oczy błysnęły, wilk we mnie ruszył d






