ZADE.
– Więc, co wiesz? – pytam, rzucając na stół kilka zdjęć Arkanów, których udało mi się znaleźć i zabić.
Ona odchyla się na krześle, a jej jasne, platynowe włosy z odcieniem fioletu zasłaniają jej jedno oko, gdy pali papierosa. – Najpierw pieniądze, przystojniaku.
– Nie, dopóki nie dostanę informacji, które mi obiecałaś, Adriano – odpowiadam cicho. Spogląda na mnie niemal podejrzliwie.
– P






