W zależności od tego, co trzeba będzie zrobić, nie wiem, ile będzie w stanie znieść, biorąc pod uwagę jej słabość…
– Nie masz czipa. Skąd wiedzieli? – pyta Zade, gdy odkładam apteczkę.
– Nie wiem. Dlatego byłam pewna, że się nie zorientują. Chciałam po prostu bezpiecznie wyjechać, zacząć od nowa – wyjaśnia Adriana.
– Rozumiem… a co się stało dzisiaj? – pyta cicho Zade. Wyczuwam złość w jego głosie






