VALERIE.
Dzwonimy do drzwi małego domu, który stoi nieco cofnięty w głąb posesji. Przerośnięte jeżyny pokrywają mur okalający nieruchomość, czyniąc ją bardziej odosobnioną niż sąsiednie, dając więcej prywatności, albo czyniąc ją bardziej niebezpieczną…
Trzymam moją torbę medyczną, czując niepokój, a niepokój Zade’a przelewa się na mnie i jestem w stanie najwyższej gotowości.
Zade również jest s






