"Poradzę sobie. Skup się na tym, co robisz, Mój Mały, ja zajmę się resztą." Jego głos jest cichy, a ja czuję się odrobinę spokojniejsza po jego zapewnieniu.
Wracam do łóżka i kontynuuję pracę, wyciągając fragmenty następnego pocisku. To dziwne pociski, niepodobne do żadnych, które widziałam wcześniej. Wydają się otwierać przy uderzeniu i uwalniać drobne, szklane odłamki z trucizną wewnątrz ciała.






