VALERIE.
Docieramy do domu i pierwszą rzeczą, jaką robi Zade, jest sprawdzenie okolicy i samego domu, zanim pomoże mi wejść do środka. Nie pozwala mi chodzić, bo krew przesączyła się przez bandaż. „Najpierw musisz zająć się sobą.”
„Nic mi nie będzie. Adriana znowu straciła przytomność. Muszę ją sprawdzić, a potem ciebie!” Protestuję.
„Mnie nic nie jest, słuchaj, co mówię, Kruszynko. Potrzebujem






