VALERIE.
Wystarczyło jedno spojrzenie, bym zrozumiała, że na zewnątrz roi się od umundurowanych mężczyzn z bronią w ręku. Dlaczego wzywają wojsko? Przecież nie zrobiliśmy nic złego! Nie potrzeba armii, żeby poradzić sobie z dwoma wilkołakami – no dobra, może i tak, jeśli są potężni, ale to wszystko wydaje się zbyt wygodne.
Jak w ogóle zdołali zebrać tu tylu ludzi? Przecież jesteśmy w małym miast






